Beata Mikołajczyk

“Nie rezygnuj nigdy ze swoich marzeń, bo jeśli umrą marzenia
umrzesz i Ty”
- D.H.

Biografia

DzieciństwoDzieciństwo

Urodziłam się 15 października 1985 w Bydgoszczy. Jako mała dziewczynka, lubiłam bardzo zabawę na podwórku. Często wspinałam się na drzewa i dachy, choć rodzice tego zabraniali. Z okresu dzieciństwa pamiętam liczne wyjazdy z rodzicami i siostrą na działkę położoną nad jeziorem. A także miło wspominam wakacje, które spędzałam u rodziny w Czarnowie bądź w Koronowie. Są to dla mnie niezapomniane chwile, ponieważ był to czas beztroskiej zabawy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Młodość

Szkoła Podstawowa nr 11

Edukację zaczęłam w 1992 roku. Trafiłam do S.P. nr 11. Uczęszczałam do niej tylko przez 4 lata, później zmieniłam szkołę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Początek Kariery

Początek kariery

Pewnego czerwcowego dnia 1996 roku do szkoły przyszedł Trener Wiesław Rakowski. Zachęcał do odwiedzenia przystani kajakowej na ulicy Babia Wieś. Na pierwsze spotkanie, nie poszłam, ponieważ uczęszczałam na inne zajęcia dodatkowe. Pasjonowała mnie wtedy gra w… szachy… Koleżanka namawiała mnie jak mogła i w końcu przekonała… Poszłam na czwarte zajęcia. Okazało się, że schodząc pierwszy raz na wodę nieźle sobie radzę. Po kilkunastu treningach wystartowałam w zawodach „Pierwszy krok” i zajęłam 5 miejsce. Po tym wydarzeniu Trener Wiesław Rakowski wybrał grupę dzieci, której przedstawił możliwość uprawiania kajakarstwa w klubie K.S. „Łączność” Bydgoszcz. Jak się okazało byłam wśród tych szczęśliwców. Musiałam podjąć pierwszą poważną decyzję życiową. Rodzice stwierdzili, że nie będą mnie do niczego namawiać. Powiedzieli, że jeżeli chcę trenować to mogę się tym zająć. Tak się stało, zostałam kajakarką.

 

 

 

 

 

 

 

Szkoła Podstawowa nr 47

Szkoła podstawowa nr 47

W związku z rozpoczęciem treningów musiałam przenieść się do innej szkoły. Tam treningi były dopasowane do planu zajęć. 5 rok szkolny rozpoczęłam w klasie o profilu kajakowym. Pierwszym trenerem był Wiesław Rakowski. To on zauważył we mnie cechy, które w przyszłości miały pomóc mi szybko pływać. To on zaszczepił we mnie miłość do kajaków. Drugim trenerem podczas nauki w tej szkole był Marek Głomski. Pod jego okiem przyszły pierwsze sukcesy na Mistrzostwach Polski Młodzików.

 

 

 

 

Szkoła Mistrzostwa Sportowego

Szkoła Mistrzostwa Sportowego w Wałczu

Aby pójść do tej szkoły namawiałam Mamę i Tatę przez rok. W przekonywaniu pomagał mi mój Trener Wiesław Rakowski. Rodzice w końcu się zgodzili i powiedzieli, że jak tam pójdę to nie będę miała możliwości zmiany wyboru. To była druga ważna decyzja życiowa jaką musiałam podjąć. Szkołę wspominam bardzo miło. Lekcje oczywiście były ułożone tak abyśmy mogli trenować dwa razy dziennie. W szkole natrafiłam na świetnego specjalistę Trenera Zbigniewa Kowalczuka a także na znakomitą silną grupę kajakarek. Szkoła nauczyła mnie życia a także tego, że jeżeli umiesz liczyć to licz na siebie. Każdy sam musiał dbać o siebie, prać, sprzątać a przede wszystkim sam mobilizować siebie do wytężonej pracy w szkole i na treningu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierwszy kontakt z kadrąPierwszy kontakt z kadrą Polski

Przed ukończeniem 16 lat pojechałam na pierwszy obóz kadrowy, który kończył się zawodami międzynarodowymi w Bochum (Niemcy). W kadrze opiekowała się nami Trenerka Krystyna Głażewska, pod jej okiem przyszły pierwsze sukcesy w Mistrzostwach Europy Juniorek. Dzięki temu zostałam zauważona przez Trenera Kadry Seniorek Piotra Głażewskiego i jako juniorka zaczęłam jeździć na obozy wraz z seniorkami. To była wielka nagroda! Kosztowała mnie jednak bardzo wiele. W klasie maturalnej byłam 10 dni w szkole!!! A praca na treningach była dla mnie katorżnicza…

 

 

 

Pierwszy Medal ME JuniorówPierwszy medal ME Juniorów

W Zagrzebiu (Chorwacja) sięgnęłam po swój pierwszy medal w Mistrzostwach Europy Juniorów. Wraz z Anetą Szulc na dystansie 1000m zdobyłyśmy brązowy medal! Na tych samych zawodach udało mi się również indywidualnie wywalczyć  brązowy medal (K-1 500m).

 

 

 

 

 

 

MaturaMatura 2004

Nie taki diabeł straszny jak go malują 🙂 ale na szczęście mam to za sobą!!! Mimo tak dużej nieobecności w szkole pisemne egzaminy z języka polskiego i historii zdałam na 5, dzięki temu byłam zwolniona z egzaminów ustnych. Na język angielski ledwo zdążyłam 🙂 Egzamin był w piątek a do szkoły dotarłam w poniedziałek, plany pokrzyżowały mi Mistrzostwa Europy Seniorek… Angielski zaliczyłam na 4.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

AtenyAteny 2004

Pod okiem Trenera Głażewskiego zaczęłam coraz szybciej pływać. Pracowałam z nim od jesieni 2002 roku. Dzięki temu dobrze wystartowałam w Mistrzostwach Świata Juniorów które odbyły się w 2003 roku. Świetnie radziłam sobie z seniorkami. Na regatach eliminacyjnych do kadry seniorek w 2004 byłam druga. Niestety to nie wystarczyło aby Trener mi zaufał. Powiedział słowa, które do dziś tkwią w mojej głowie „jesteś jeszcze młoda, możesz poczekać…” To był wielki cios. Igrzyska obejrzałam w telewizji… Teraz już tak nie boli jak wtedy. To wydarzenie dało mi siłę do dalszej pracy, chciałam pokazać i udowodnić, że Trener się pomylił. Nie poddałam się.

 

 

 

 

 

 

 

 

Zmiana Barw KlubowychZmiana barw klubowych

Zmiana barw klubowych polegała w większości na zamianie nazwy. W „Łączności” zaczęło się źle dziać, zawodnicy nie byli doceniani trenerzy również… i tak moim nowym klubem został UKS Kopernik Bydgoszcz.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

StudiaStudia

Rozpoczęłam naukę w 2004 roku jednocześnie na dwóch uczelniach. Była to Akademia Bydgoska (dziennie) i Wyższa Szkoła Zarządzania i Finansów (zaocznie). W pierwszej z wymienionych uczelni przysporzono mi wiele problemów i po roku nauki zrezygnowałam z tej uczelni. Natomiast druga miała kłopoty i teraz już nie istnieje. Życie nauczyło mnie jednak, że nie można się poddawać. „Do trzech razy sztuka”…  W 2006 roku rozpoczęłam naukę w Wyższej Szkole Gospodarki. Odnalazłam tam swoje szczęście i życzliwych ludzi. Uczelnia bardzo mi pomagała, miałam indywidualną organizację studiów, mogłam zaliczać egzaminy w późniejszym terminie. Uczelnia także doceniała moje osiągnięcia, dzięki temu studiowałam za darmo!!! W 2012 roku obroniłam pracę magisterską.

 

 

 

2005-20072005 – 2007

Po Igrzyskach w Atenach w Polskim Związku Kajakowym przyszedł czas na zmiany. Nowym Trenerem Kadry Seniorek został Michał Brzuchalski. Pod jego okiem zdobyłam kilka medali Młodzieżowych Mistrzostw Europy i Mistrzostw Europy Seniorek. W 2007 roku w ostatniej fazie przygotowań do kwalifikacji Olimpijskiej współpracowałam z Wiesławem Rakowskim. Głównie w tym okresie startowałam w jedynkach.

 

 

 

 

Pekin 2008Pekin 2008

W Igrzyskach Olimpijskich wystartowałam w dwóch konkurencjach K-4 500m i K-2 500m. Na czwórce wraz z Anetą Edytą i Dorotą byłyśmy czwarte. Zabrakło nam 0,048… Na dwójce wraz z Anetą zdobyłyśmy srebrny medal!!!

 

 

 

 

 

 

20092009

Po raz kolejny nastąpiły zmiany w Polskim Związku Kajakowym. Nowym Trenerem Kadry Seniorek został Tomasz Kryk. W tym roku pod jego okiem zdobyłam swój pierwszy medal i to złoty w Mistrzostwach Świata Seniorów w odległej Kanadzie.

 

 

 

 

 

 

 

http://beatamikolajczyk.pl/images/strony_statyczne/biografia/2010.jpg2010

Rok, który upłynął bardzo szybko. W tym sezonie startowałam w konkurencji k-1 i podczas Mistrzostw Świata zajęłam 6 miejsce na dystansie 500m. Cały sezon trenowałam „poza kadrą” a przygotowywał mnie Trener Klubowy – Wiesław Rakowski. Taki system był możliwy dzięki programowi „Polska Londyn 2012”.

 

 

 

 

 

 

http://beatamikolajczyk.pl/images/strony_statyczne/biografia/2011_small.jpg2011

Rok powrotów… 🙂 Na rok przed Igrzyskami wróciłam do grupy trenowanej przez Trenera Kadry Tomasza Kryk. Sezon 2011 to szczególnie ważny okres z powodu możliwości zdobycia kwalifikacji olimpijskich. W tym roku również wróciłam do startu w konkurencji k-2 500m wraz z Anetą Konieczną (partnerka z osady k-2 500m – srebro Igrzysk Olimpijskich w Pekinie). Wspólnie w tym roku zdobyłyśmy srebrny medal Mistrzostw Europy i brązowy medal Mistrzostw Świata. Dodatkowo dzięki udanemu występowi na MŚ uzyskałyśmy kwalifikację olimpijską.

 

 

 

 

http://beatamikolajczyk.pl/images/strony_statyczne/biografia/2012_small.jpg

2012

Marzenia… Kolejne spełnione i niespełnione… Po raz drugi w kobiecej czwórce byłam czwarta… Czwórka po raz 4 w historii IO była 4. Dużo tych 4… Przejdźmy jednak to weselszej nowiny. Zdobyłam swój drugi medal IO!!! Wraz z Karoliną Naja zostałyśmy brązowymi medalistkami w konkurencji K-2 500m.

 

 

 

 

 

 

http://beatamikolajczyk.pl/images/strony_statyczne/biografia/2013_small.jpg2013

Rok jak poligon doświadczalny… Dużo startów, w różnych osadach, w różnych ustawieniach i na różnych dystansach. Rok w którym zdobyłam wraz z Karoliną Naja pierwszy złoty medal w konkurencji olimpijskiej podczas Mistrzostw Europy. Rok 2013 to rok obfity w medale. Łącznie 10 medali: 2 Mistrzostw Polski, 4 Pucharu Świata, 2 Mistrzostw Europy i 2 medale Mistrzostw Świata.

 

 

 

 

 

2014

Najlepszy rok w karierze (nie licząc sezonów 2008 i 2012 w których zdobyłam medale Igrzysk Olimpijskich). Wywalczyłam wraz z koleżankami 2 medale Mistrzostw Europy i 2 medale Mistrzostw Świata – wszystkie na dystansach olimpijskich. Oprócz tych 4 medali, zdobyłam jeszcze 5 medali w Pucharze Świata Seniorów i 2 złote medale Mistrzostw Polski Seniorów (indywidualnie).

 

 

 

 

 

2015

„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono” Wisława Szymborska.

Jesienią rozpoczęłam sezon. Niestety nie treningiem tylko artroskopią kolana (drugą). Zimą złamałam palca u nogi (sama go nastawiłam i następnego dnia biegałam). Wiosną dość mocno się rozchorowałam (2 serie antybiotyku). Latem… na 7 tygodni do Mistrzostw Świata złamałam kostkę… Sezon pechowy, bardzo pechowy a do tego tak ważny!!! Celem było zdobycie kwalifikacji olimpijskiej… To osiągnęłam, to osiągnęliśmy jako grupa!!! Wiedziałam, że mogę dużo znieść, że zawsze się podnoszę gdy upadnę, że umiem walczyć z bólem. Ten sezon pokazał mi, że jestem jeszcze silniejsza niż sądziłam. Walczę o wyjazd do Rio na swoje trzecie Igrzyska Olimpijskie (choć powinny być czwarte…) Jak widać kłody rzucane przez los mi pod nogi nie zatrzymują mnie. Pomagają mi, dają pozytywną energię do treningu. Jedyne co może mi przeszkodzić w realizacji swoich marzeń to mocniejsze rywalki. Gdy tak się stanie uchylę czoła i z godnością pogratuluję im lepszej formy.

 

2016

 

http://beatamikolajczyk.pl/images/strony_statyczne/biografia/2013_small.jpg2017